Kaszuby – Wdzydze Kiszewskie


na zdjeciu widok na jezioro Wdzydze

widok na jezioro Wdzydze

Kaszuby cześć pierwsza

Po spływie kajakowym, kierujemy się na Kaszuby, nad jezioro Wdzydze. Upatrzony w internecie kemping na cyplu Lipa choć urokliwie położony, jest bardzo zatłoczony. Do tego brak drzew przy panujących upałach nie jest atutem tego miejsca.

Jedziemy dalej w poszukiwaniu bardziej dogodnego miejsca. Mijamy wieś Wdzydze Tucholskie, która w przeciwieństwie do Wdzydz Kiszewskich nie wydaje się  być interesującym miejscem. Jedyny atut tego miejsca to wielokilometrowe nowo – wybudowane ścieżki rowerowe. Nareszcie jazda rowerem staje się w Polsce bezpieczną przyjemnością. Jedziemy 15 kilometrów dalej i dojeżdżamy do Wdzydz Kiszewskich. Tutaj panuje atmosfera wakacyjna.

na zdjeciu Jezioro Jelenie we Wdzydzach Kiszewskich

Marina „U Grzegorza” na jeziorze Jelenie

W marinie kiwają się na falach żaglówki, kląskając o wodę, a olinowanie pobrzękuje metalicznie. Jest już po 19stej, duża plaża o tej porze jest już pusta, również na scenie przy ośrodku informacji turystycznej nic się nie dzieje, ale wiele osób spaceruje i jestem przekonana, że za dnia to miejsce tętni życiem.

Na zdjeciu  scena letnia we Wdzydzach Kiszewskich

Scena letnia we Wdzydzach Kiszewskich

Stajemy na parkingu z widokiem na jezioro. Są tu drewniane stoliki, rozsiadamy się i piknikujemy wpatrując się w odbijające się od fal promienie zachodzącego słońca.

Jest tak uroczo, że zostajemy tu na noc.

Miejsce naszego noclegu

Poranek drugiego dnia zapowiada kolejny upalny dzień moich wakacji, zanim znajdziemy miejsce na nocleg wchodzimy na  …

Wieża widokowa we Wdzydzach Kiszewskich

Na zdjęciu WIeża widokowa we Wdzydzach Kiszewskich

WIeża widokowa we Wdzydzach Kiszewskich

Wieża widokowa we Wdzydzach Kiszewskich widoczna jest z daleka. W tym regionie stanowi jedną z największych atrakcji turystycznych. Tym bardziej, że wejście jest darmowe! Wystarczy tylko posiadanie kondycji na pokonanie 200 stopni i brak lęku wysokości, by rozkoszować się widokiem nad wyraz zadziwiającym.

Czy wiesz, że…

układ czterech jezior widocznych z wieży widokowej we Wdzydzach Kiszewskich tworzy krzyż?

Podziwiajać okolicę z wieży widokowej widzimy, cztery jeziora rynnowe (Wdzydze Radolne , Jelenie i Gołuń), które wąskimi ramionami tworzą w tym miejscu wodne skrzyżowanie. Niestety nie udało mi się złapać odpowiedniej perspektywy, aby pokazać to na jednym zdjęciu, ale krzyż widać na mapie.

Na zdjęciu Jezioro Jelenie i marina "U Grzegorza"

Jezioro Jelenie, jedno z ramion krzyża jezior. Widok z wieży we Wdzydzach Kiszewskich. Widać żaglówki w marinie „U Grzegorza”

widok z wiezy widokowej na krzyż jezior

Jezioro Radolne, kolejne tworzące krzyż. Do j. Radolnego wpływa rzeka Wda.

na zdjęciu Wdzydze Kiszewskie widok z wieży

J. Gołuń. Widok na Wdzydze Kiszewskie – muzeum Etnograficzne.

Na zdjeciu widok z wiezy widokowej we Wdzydzach Kiszewskich

na zdjęciu widoczne są dwa ramiona tworzące krzyż

na zdjeciu Jezioro Wdzydze i aż 10 wysp

Na jeziorze Wdzydze jest aż 10 wysp

Od Kaszuby – Wdzydze Kiszewskie

Linia brzegowa każdego z jezior jest bardzo nieregularna i tworzy liczne cypelki i zatoczki.

Na jeziorze Wdzydze jest aż 10 wysp, jest więc gdzie zakotwiczyć i pobyć sam na sam z naturą.

Kaszubi nazywają je morzem kaszubskim. Trochę to dziwne, bo przecież region Kaszub sięga aż do wybrzeża bałtyckiego po cypel Helu, ale widocznie chcieli mieć morze na południu i północy i tak je nazwali. Trzeba przyznać, że akwen jeziora Wdzydzkiego jest wielki i płynąc naszą małą łupinką trochę mnie przerażał. Dużo lepiej czułam się na jeziorze Gołuń, które w kształcie przypomina szeroką rzekę.

Na akwenie jest wiele jednostek pływających. Dla żeglarzy to wymarzone miejsce, bo cztery jeziora dają możliwość urozmaiconego żeglowania. Obok żagłówek, jest tu wiele desek windsurfingowych. Z zainteresowaniem przyglądam się metodzie nauczania. Na środku jeziora, ktoś z jednym długim wiosłem stoi na desce bez żagla i tak dryfując pokrzykuje, przekazując informacje uczniom. Niesamowite, jak on tam utrzymuje się stojąc na desce na falach!

na zdjęciu nauczyciel windsurfingu

Nauka windsurfingu

Z portu we Wdzydzach Kiszewskich 2 x dziennie wypływa w rejs duży statek wycieczkowy, który płynie do jeziora Wdzydzkiego, wokół wysp i zawraca, my mamy swój sprzęt pływający wiec z tej atrakcji nie skorzystamy.

Poranek drugiego dnia zapowiada kolejny upalny dzień, pora znaleźć odpowiednie miejsce na popływanie.

Zanim dotrzemy do naszego wymarzonego miejsca robimy objazd okolicznych kempingów i pól biwakowych.

1/ Stanica PTTK pole przeładowane i brak cienia. Kiepski widok na jezioro, maleńka plaża i mnóstwo jachtów przy pomoście. Ogólnie bardzo dużo ludzi również turystów odwiedzających wieżę widokową. Mnie miejsce nie przypada do gustu, ale źle tu nie jest.

2/ Leśna Dolina kemping w pobliżu ekskluzywnego hotelu Niedźwiadek. Do plaży wystarczy przejść przez drogę asfaltową. Na kempingu brak wyznaczonych miejsc (pól kempingowych), każdy staje gdzie chce, co tworzy wizualny rozgardiasz, natomiast jest sporo domków drewnianych i na środku placu, duży dominujący budynek sanitariatów.

W tym momencie doznaję olśnienia. Już wiem, czego oczekuję na spędzenie tych kilku dni wakacji, chcę ciszy, chcę lasu i widoku na wodę.

Jedziemy szukać kempingu w lesie.

3/ W miejscowości Gołuń znajduje się duże pole namiotowe w lesie, ale bez widoku na jezioro. Do plaży jest w miarę blisko, ale należy przejść przez drogę asfaltową.

4/ My zaglądamy do podupadającego ośrodka Portus.

Stajemy kamperkiem na cypelku przy samym jeziorku. Do wody mam kilka kroków. Jest dziko i cicho, po prostu idealnie.

Na zdjęciu wyspa na jeziorze Gołuń

Widok z naszego biwaku na wyspę na jeziorze Gołuń

Na zdjęciu tęcza nad jeziorem Gołuń

Tęcza nad jeziorem Gołuń

O każdej porze dnia i nocy mogłam obserwować taflę jeziora. W nocy wychodziły z wody bobry.

Koło nas rozbitych jest zaledwie kilka namiotów i jedna przyczepa. Ludzie są sympatyczni, więc wieczór spędzamy siedząc razem przy ognisku.

Rano i wieczorem mamy gości specjalnych. Odwiedzają nas łabędzie.

Te piękne łakomczuchy okazują się być uciążliwe. Szybko przyzwyczaiły się, że je karmię i nasze spożywanie posiłków na zewnątrz stało się wręcz niemożliwe. Każde moje pojawienie się przed kamperem skutkowało wychodzeniem łabędzi z wody z głośnym dopominaniem się o jedzenie.

c.d.n

na zdjęcu łabędzie

rodzinka łabędzi obserwuje nas z wody

łabędzie przed kamperem

głowa rodziny domaga się jedzenia, a dzieci pozostają w tyle przysiadając w trawie




Możesz pozostawić komentarz, albo trackback ze swojej witryny.

2 komentarze to “Kaszuby – Wdzydze Kiszewskie”

  1. Krzysiek Wójtowicz napisał(a):

    Witam

    Podany w tym blogu wpis cytuję:
    „3/ W miejscowości Gołuń znajduje się duże pole namiotowe w lesie, ale bez widoku na jezioro. ”
    jest niezgodny z prawdą – faktycznie Gościniec Gołuń jest położony w lesie ok. 300-400m od linii brzegowej jeziora Gołuń – ale nie jest to pole namiotowe jest to raczej ośrodek domków kempingowych oraz jako działalność dodatkowa w Gościńcu Gołuń jest dostępne pole namiotowe i stanowiska dla karawaningu.
    Prowadzimy również 3 leśne pola namiotowe usytuowane bezpośrednio przy brzegu jeziora Gołuń.
    Szczegóły na stronie http://www.golun.com.pl

    Z poważaniem
    Krzysiek Wójtowicz
    administrator golun.com.pl

  2. Barbara Radek napisał(a):

    serdecznie dzięuję za ten komentarz, garść informacji o polach namiotowych może się przydać.
    Zapraszam na mój nowy blog który prowadzę pod adresem

    http://www.kempingowewycieczki.pl/

Leave a Reply