Chełmiec szczyt Gór Wałbrzyskich, chociaż należy do Korony Gór Polski, nie jest najwyższym szczytem tych gór. Według pomiarów wykonywanych, gdy powstawał pomysł KGP, Chełmiec był wyższy od Borowej. Teraz nowoczesne urządzenia pomiarowe zweryfikowały te pomiary, ale listy już nie zmieniano. Nie jest to odosobniony przypadek, również dotyczy Rudawca o którym pisałam wcześniej. My realizujemy listę Korony Gór więc wchodzimy na:
Chełmiec szczyt o wysokości 851 m n.p.m.
wejście z Wałbrzycha żółtym szlakiem w dniu 12.10.2014
Zostawiamy campera na ulicy Piasta przy budynku nr 53 , pod bacznym okiem pani wyglądającej przez okno. Miejsce na pozostawienie auta wydaje się bezpieczne. Piszę o tym, ponieważ początkowo przymierzaliśmy się na wejście zielonym szlakiem ze startem w okolicach Lubomina, jednak mając złe przeczucia, zrezygnowaliśmy, nadrabiając wiele kilometrów.
Wyruszamy o 15:40, po paru minutach schodzimy z szerokiej drogi, skręcając w lewo w wąską ścieżkę prowadzącą przez las. Po chwili kolejna zmiana kierunku, o której informują wykrzykniki nad oznakowaniem.
Po piętnastu minutach dochodzimy do mostku nad głębokim wąwozem. Tutaj jest skrzyżowanie z niebieskim szlakiem rowerowym, który okrężną, mniej stromą trasą również prowadzi na Chełmiec.
Na odpoczynek zatrzymujemy się w pobliżu urwiska przy stawach. Wypełnia je woda z bijącego źródełka.
Kolejny etap jest bardzo stromy . Po pięćdziesięciu minutach wychodzimy na szeroką polanę, to przełęcz Rosochatka, przez którą prowadzą szlaki: zielony z Boguszowa oraz czerwony rowerowy.
Przystajemy na chwilę przy jednej z wielu płyt rozstawionych na szlakach na Chełmcu, Pamięci Ofiar Górnictwa. Tablica ma szczególnie aktualne znaczenie. Zaledwie sześć dni temu, miała miejsce katastrofa w kopalni Wesoła w Mysłowicach, która pochłonęła kolejne ofiary górnictwa.
Etap z przełęczy Rosochatka na szczyt zajął nam 25 minut.
Zabudowania na szczycie Chełmca nie tworzą estetycznego wizerunku. Na zdjęciu wykonanym z oddali krzyż i wieże prezentują się ciekawiej.
Ten wpis opisuje zdobycie dwudziestego już szczytu KGP (Korony Gór Polski). W tym roku zamykamy już sezon wypraw na szczyty.
Z nadzieją na obfitujący w podróże nadchodzący 2015 rok zakończę dzisiaj tak:
Zabierz mnie w podróż , gdzie nie będę sama
trzymając mnie pod ramię odczuję żem wybrana
Zabierz mnie kochany , tam gdzie nic nie boli
gdzie kwiaty mówią, drzewa śpiewają do woli
a my będziemy tańczyć pośród rosłych topoli
Gdzie rzeki nurt tak rwąco pomyka
gdzie czas gada wolniutko i cichutko tyka
Gdzie pola i lasy zielenią się mienią
gdzie ścieżki między nimi sens życia odmienią
Zabierz mnie mój miły, oby się ziściły
plany i cele. By rozpędu nabrały
i nam się w końcu szczęśliwie sprawdzały.
wiersz Basi R. z internetu (zbieżność imion przypadkowa!).
Gratuluję :”20″KGP
…wiersz na zakończenie „sezonu” bardzo romantyczny i ładny!